Opóźnienie w dostawie w świetle Konwencji CMR

 

Czym jest opóźnienie?

W świetle przepisów Konwencji CMR opóźnieniem jest przekroczenie ustalonego przez strony terminu dostawy. Należy wskazać, że dotyczy to również niezależnego od przewoźnika spóźnienia np. wyniku awarii pojazdu.

Kiedy i jak odpowiada przewoźnik?

Przepis art. 23 ust. 5 Konwencji CMR stanowi, że w przypadku zaistnienia opóźnienia przewoźnik obowiązany jest do zapłaty odszkodowania, które nie może przekroczyć kwoty przewoźnego w przypadku, gdy uprawniony udowodni zaistnienie po swojej stronie szkody.

Rzeczywistość nie jest niestety aż tak kolorowa, ponieważ na podstawie przepisu art. 26 Konwencji CMR nadawca może rozszerzyć odpowiedzialność przewoźnika wpisując kwotę specjalnego interesu w dostawie. Kwota ta zastępuje wcześniej wspomniany limit jednokrotnego przewoźnego w przypadku zniszczenia, zagubienia lub opóźnienia w dostawie po udowodnieniu szkody z tego tytułu leżącej po stronie nadawcy bądź odbiorcy naszej przesyłki.

Co z karami umownymi?

Warto również wspomnieć o powszechnej praktyce wpisywania kar umownych tytułem opóźnień w dostawie towarów. Z przepisu art. 41 Konwencji CMR wynika, że nieważne są wszystkie zapisy umowne naruszające jej postanowienia. Możliwym jest uznanie, że zastrzeżenie kary umownej narusza przepisy Konwencji, ponieważ ta uzależnia przyznanie odszkodowania od udowodnienia szkody po stronie uprawnionego, nie od samego faktu zaistnienia opóźnienia.Polskie sądy często kwestionują fakt istnienia kar umownych, a z poglądów zagranicznych jurystów jednoznacznie wynika, że taka praktyka jest niedopuszczalna.

Przedawnienie roszczeń

Termin przedawnienia roszczeń z tytułu opóźnienia w dostawie wynosi jeden rok od daty wydania przesyłki. Ważne dla przewoźników jest to, iż na podstawie przepisu art. 30 ust. 3 Konwencji CMR roszczeń z tego tytułu można dochodzić wyłącznie wtedy, gdy zastrzeżenie dotyczące tego faktu skierowane zostało w ciągu 21 dni od daty pozostawienia towaru do dyspozycji odbiorcy.

Powyższe ograniczenie nie ma jednak zastosowania, gdy opóźnienie wynikło z winy umyślnej bądź rażącego niedbalstwa przewoźnika.